Co robić w czasach kryzysu i paniki?

Coinquista
Dodane przez Coinquista
Ostatnia aktualizacja: 18 marca, 2020

Kryzys jest słowem, które u zdecydowanej większości ludzi powoduje lęk i panikę. W istocie, sytuacja, którą obserwujemy w ostatnich miesiącach nie napawa optymizmem. Media zalewają nas falą informacji o pandemii koronawirusa. W tle docierają do nas nowe przesłanki o sytuacji gospodarczej i pogłębiającej się recesji.

W miniony weekend Fed – bank centralny Stanów Zjednoczonych podjął decyzję o obniżeniu stóp procentowych niemal do zera. Jednocześnie została zniesiona rezerwa obowiązkowa i zapowiedziany został dodruk 700 mld USD. Choć intencją jest pobudzenie gospodarki, to skutki mogą okazać się zupełnie odwrotne. U naszych zachodnich sąsiadów spotkać się można nawet z ujemnymi stopami procentowymi, co sprawia, że majątek osób trzymających środki na lokatach systematycznie topnieje. Nawet przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego przyznają, że takie działania przyczyniają się do osłabiania gospodarki. Może okazać się, że za kilka miesięcy nasze oszczędności będą warte znacznie mniej, niż zakładaliśmy. Nagły wzrost cen produktów w sklepach to dopiero początek.

W uproszczeniu, zysk banków to różnica pomiędzy oprocentowaniem depozytów a oprocentowaniem kredytów. Malejące stopy procentowe sprawią, że banki nie będą miały z czego zarabiać. Historia pokazała, że instytucje finansowe nie mają większego problemu, by sięgnąć po oszczędności swoich klientów, kiedy tracą płynność. Przekonali się o tym, w dobitny sposób, m.in. mieszkańcy Cypru. Nie możemy być pewni, że ta sytuacja się nie powtórzy. A Ci, którzy liczą na rządowe programy pomocowe, powinni pamiętać, że Rząd nie ma swoich pieniędzy.

Przyglądając się sytuacji w Polsce, widzimy, że trwająca recesja dotyka również nas. Zarząd Narodowego Banku Polskiego rekomenduje obniżenie stóp procentowych także w naszym kraju. W tej sytuacji, warto zastanowić się nad bezpieczeństwem naszych bankowych depozytów i przynajmniej pomyśleć o dywersyfikacji.

Czy kryzys może być szansą?

Nie wszędzie słowo “”kryzys” ma wyłącznie negatywne konotacje. Chiński odpowiednik tego słowa – “weiji” składa się z dwóch znaków. Pierwszy z nich oznacza “zagrożenie”, drugi natomiast to “początek nowej drogi” lub “szansa”.

Gdyby faktycznie się nad tym zastanowić, można doszukać się tu wiele sensu. Doświadczeni inwestorzy potrafią panować nad swoimi emocjami. Nie dokonują inwestycji pod wpływem tłumu. Potrafią cierpliwie czekać na swoją okazję, a najlepsze z nich przychodzą często wtedy, kiedy na rynku leje się krew. 

Warren Buffet powiedział kiedyś: “Starajmy się po prostu bać, kiedy inni są chciwi i być chciwi wtedy, kiedy inni się boją. Analizując jego słowa oraz index “Fear and Greed”, możemy wywnioskować, że jest to dobry czas na zakupy. Wskaźnik ten pokazuje bowiem “Extreme Fear”, czyli po prostu – ekstremalny strach na rynku.

Najlepszym co możemy zrobić w czasach paniki jest zachowanie zdrowego rozsądku. Jest to dobry czas na przemyślenia, analizy i podjęcie działania. Tylko w takiej kolejności.

Kryptowaluty w czasach globalnego kryzysu

Naiwnym byłoby myślenie, że kryptowaluty w czasie kryzysu na pewno będą bezpieczną przystanią. Nawet tak bezpieczne (z pozoru) aktywo jak złoto zanotowało spadki, więc nie możemy zakładać, że kryptowaluty będą na kryzys odporne. Nie zmienia to faktu, że jeśli wierzymy w ich długoterminową wartość, najlepiej kupić je na wyprzedaży. Jeśli znalazło się wielu chętnych do zakupu Bitcoina w cenie 20 000 USD, to aktualny kurs wydaje się nadzwyczaj korzystny. Zwłaszcza, że wcześniej podobny poziom obserwowaliśmy w pierwszej połowie 2019, a nadchodzący halving, do którego zostały jeszcze 2 miesiące może pobudzić entuzjazm.

Oczywiście, musimy spojrzeć na sytuację szerzej. Wiele osób zastanawia się zapewne co dalej z altcoinami. I tutaj sprawy się komplikują. O ile Bitcoin sprawdza się coraz lepiej jako środek płatniczy, o tyle szersza adopcja pozostałych kryptowalut (z małymi wyjątkami) obecnie pozostaje w sferze planów, a może nawet marzeń. I nie wiadomo jak będzie później. Entuzjaści blockchaina wieścili wzrosty wielu alternatywnych kryptowalut, często pomijając kluczową kwestię – praktyczne zastosowania. Rzecz jasna, nie chcemy w tym miejscu powiedzieć, że blockchain jest bez sensu. Może natomiast funkcjonować zupełnie niezależnie od kryptowalut. To technologia, która już jest stosowana w miejscach zupełnie z kryptowalutami nie związanych.

Spekulacyjna wartość większości projektów jest zarazem jedyną, jakiej można się doszukać. W obliczu globalnego kryzysu, to będzie zdecydowanie za mało, by te projekty mogły przetrwać. Użytkownicy potrzebują praktycznych rozwiązań, które są odpowiedzią na ich realne problemy. Kiedy ludzie stracą resztki wiary w sens większości altcoinów, zaczną je po prostu sprzedawać. Oczywiście, część z nich skutecznie zniechęci się do kryptowalut i będzie szukała swojej szansy na innych rynkach. W naszym przekonaniu jednak, kiedy tradycyjny system finansowy zawiedzie, a ludzie zaczną tracić swoje oszczędności, alternatywa taka jak Bitcoin będzie czymś koniecznym.

Wszyscy widzimy, że wiele gałęzi gospodarki przenosi się obecnie do Internetu. Koronawirus dał tylko impuls do przyspieszenia tej transformacji. Kiedy jednak będziemy robić zakupy i prowadzić interesy w większości online (co już w zasadzie się dzieje), wielu z nas podziękuje swoim bankom za dotychczasową współpracę. A alternatywa jest dla nas oczywista.

Coinquista
Dodane przez Coinquista
Ostatnia aktualizacja: 18 marca, 2020