Przegląd kryptoprasy – 12 czerwca 2020

Coinquista
Dodane przez Coinquista
Ostatnia aktualizacja: 12 czerwca, 2020

Kolejny tydzień za nami, więc przyjrzyjmy się co też ciekawego wydarzyło się w świecie kryptowalut.

Fałszywe kanały SpaceX wyłudzają od ludzi Bitcoiny

Historia lubi się powtarzać, a Elon Musk już kilkakrotnie stał się twarzą poważnego przestępstwa kradzieży kryptowalut. Co ciekawsze – w ogóle nie przyłożył do tego ręki. Tym razem hakerzy na swoje pole działania wybrali YouTube.

Trick okazał się prosty i skuteczny. Hakerzy włamali się na już istniejące i subskrybowane kanały YT, po czym zmienili ich nazwy, aby naśladować materiały Elona Muska. Raport z 9 czerwca, przygotowany przez Bleeping Computer, podaje, że co najmniej 80 tys. osób oglądało “transmisje na żywo”, w których Musk miał poprosić o przesłanie Bitcoinów, a w zamian odeśle dwa razy wyższą kwotę.

Szybko wyszło na jaw, że treści pochodzą z archiwum, lecz niestety część widzów dała się nabrać. Jeden z adresów otrzymał 29 transakcji o łącznej wartości 4,08 BTC, a drugi w 84. otrzymał aż… 11,23 BTC. Według kursu z tamtego dnia, jest to blisko 150 tys. dolarów.

Źródło

Rosyjska firma energetyczna na tropie nielegalnych kopalni

Państwowa firma energetyczna Rosseti ujawniła ostatnio dane, za którymi kryją się nielegalne baseny wydobywcze. Według szacunków, minerzy mogli ukraść prąd wart nawet 6,6 mln dolarów (ok. 450 mln rubli). Aktualnie Rosseti jest na tropie firm, które nie podpisały żadnych umów na dostawę elektryczności, jednak nadal podpinają się do sieci i wykorzystują nielegalnie pozyskaną energię.

Zazwyczaj zdarzało się to na terenie już istniejącej firmy, na przykład fabryki, której właściciele liczyli na dodatkowy dochód. Inne lokalizacje basenów wydobywczych to garaże, wynajmowane biura, dom w lesie, a także farma, na której umieszczono koparki ASIC. Zdecydowanie najciekawszym przypadkiem był ten, gdzie jeden ze złodziei dosłownie pod ziemią ukrył własnoręcznie zbudowaną stację transformatorową, zakopując na terenie lasu państwowego.

Od 2017 r. Rosseti odkryła aż 35 przypadków nielegalnego zużycia energii, które mieściły się w 20 z 85 regionach. Firma potwierdziła, że wszystkie sprawy zostały zgłoszone do organów ścigania.

Źródło

Ponad 2000 automatów Coca-Coli akceptuje Bitcoiny

Współpraca Coca-Cola Company ze spółką Centrapay zaowocowała kolejnym krokiem, który zbliża kryptowaluty do codziennego użytku. Ponad 2000 automatów, rozsianych po Australii i Nowej Zelandii akceptuje płatności Bitcoinem. Z pewnością nie jest to kamień milowy dla rozwoju sieci, jednak każe przypuszczać, że nawet giganci interesują się cyfrowym złotem.

Źródło

Ethereum: Dwie podejrzane transakcje w jednym tygodniu

Sieć Ethereum boryka się z kolejnymi problemami. W czwartkową noc jeden z użytkowników dokonał transakcji tokenów wartych 86 930 dolarów, a opłata manipulacyjna wyniosła ok. 2,6 mln USD, czyli blisko 30 razy więcej. Co ciekawe, ten sam użytkownik dzień wcześniej dokonał transakcji o wartości 133 dolarów i opłata okazała się tak samo wysoka.

O co chodzi? Wciąż nie ma pewności. Część podejrzeń spadła na próbę prania pieniędzy, lecz te oskarżenia szybko zostały zdementowane. Specjalista i badacz blockchaina, Alex Manuskin, zasugerował, że problem może tkwić w zbyt niskich limitach bloków, co spowodowało, że obciążona sieć nałożyła horrendalną opłatę transakcji.

Źródło

Nowa tożsamość Satoshiego wywodzi się z… Kolumbii

Powiada się, że tydzień bez nowych informacji o Satoshim Nakamoto, jest tygodniem straconym. Lecz trzeba przyznać, że najnowsza teoria, dotycząca jego tożsamości potrafi rozpalić wyobraźnię, zwłaszcza, że jej źródło jest równie ciekawe — pochodzi wprost od Escobar Inc.

Według nowej teorii, anonimowy twórca Bitcoina miałby w rzeczywistości nazywać się Yasutaka Nakamoto. Według historii Olofa Gustaffsona, CEO Escobar Inc., Nakamoto miał zostać zatrudniony jako międzynarodowy przemytnik narkotyków przez samego Pablo Escobara. Jednak po nieudanym zamachu na życie Yasutaki, miał zniknąć i dać się poznać dopiero pod nowym imieniem – Satoshi.

To tylko wierzchołek teorii, lecz choć brzmi niewiarygodnie, zawiera elementy, które sklejają historię całość. Niestety, ciężko stwierdzić, czy faktycznie dowody są jednoznaczne, czy może podkładane przez osoby trzecie, które liczą na kawałek tortu z sensacji. Mimo to faktem jest, że Gustaffson i Roberto Escobar są dawnymi właścicielami znaku towarowego Bitcoina, zarejestrowanego w USPTO. W 2019 roku Fake Satoshi, czyli Craig Wright, zgłosił swoje roszczenia dotyczące znaku towarowego, a gdy przez 6 miesięcy nie doczekał się odpowiedzi, firma Coin Legal Ltd. należąca do Gustaffsona utraciła do niego prawa.

Źródło

Coinquista
Dodane przez Coinquista
Ostatnia aktualizacja: 12 czerwca, 2020